Sobota

No i przyszła sobota. Obudziłem się w dusznym garnku mojego pokoju. Oczywiście zaraz skręciłem kaloryfery i rozszczelniłem okno. Nie otwieram, bo znając życie, prawa fizyki i złośliwość losu zrobi mi się tu Arktyka…
Usiadłem do komputera w celu wykonania czynności przewidzianych na dzisiejszy dzień, zanim wyjdę. Nooo… obejrzałem Fejzbuka, Demoty, Jebzdzidy, Lustboat, Barwy biedy, Xvideos, Hornbunny, 4tube, Redtube, Imageshack, Payzę… o, wpłynęły moje dolary. Oczywiście, kurwa, zajebali mi prowizję. Banda złodziei…

Co do planów, to żadnego nie zacząłem wykonywać. Jak już człowiek ma za dużo czasu, to nie wie co ma z nim zrobić. I w konsekwencji nie robi nic konstruktywnego. Ale postanowiłem sobie (ha ha ha), że po wypuszczeniu tego wpisu pójdę się umyć, zrobię sobie papu śniadaniowo-obiadowe, poczytam książkę, nauczę się robić supełki, i może zostanie mi trochę czasu na coś pożytecznego…

Trzymajcie kciuki.

Obrzuć błotem

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s